PostHeaderIcon Październik 2019

Tematyka na miesiąc
Październik

I. Dary jesieni.
II. Dbamy o zdrowie.
III. Jesienią w parku i w lesie.
IV. Zabawy na jesienne wieczory.

 

Zbieramy grzyby
sł. Agnieszka Galica
muz. Tadeusz Pabisiak

Z wielkim koszem idzie jesień po lesie.
Co w tym koszu pani jesień nam niesie?
Ref.: Kurki, rydze i maślaki, borowiki i kozaki pozbieramy dziś. x2
Muchomora ominiemy z daleka.
Niech muchomor na złe muchy tu czeka.
Ref.: Kurki...
Poszukamy żółtych kurek pod sosną.
Nad potokiem smaczne rydze nam rosną.
Ref.: Kurki...

 duze-grzybki-prawdziwki

Mam cztery latasł. Urszula Piotrowska

Dla mamy jestem szkrabem, mój skrzacie woła tata.
Uwiezyć wciąż nie mogą, że mam aż cztery lata.
Bo ja przecież wszystko wiem i powtarzam cały dzień.
Włożyć buty i ubranie i ze smakiem zjeść śniadanie.
Zawsze grzecznie idzie drogą i nie ciągnie psa za ogon.
Pomagam chętnie mamie, wyręczać lubię tatę.
Mieć swoje obowiązki chce każdy czterolatek.

Piosenka na chłodne dni
sł. Agnieszka Galica
muz. Tadeusz Pabisiak

Umiem włożyć już buciki,
kurtkę zapiąć na guziki.

Ref.: Chociaż trochę chłodno dziś, to na spacer trzeba iść. x2

Wkładam czapkę i sweterek,
mogę iść już na spacerek.

Ref.: Chociaż trochę chłodno dziś, to na spacer trzeba iść. x2

Rękawiczki, ciepły szalik
zimno mi nie będzie wcale.

Ref.: Chociaż trochę chłodno dziś, to na spacer trzeba iść. x2

Schowek011.bmp

U lekarza
sł. Dominika Niemiec

Idę do lekarza i trochę mnie to przeraża.
Boję się, że będą tam zastrzyki,
że pani doktor będzie niczym potwór dziki,
że już zawsze będę się czuła źle
i że będę musiała pić gorzki syrop – fe!
W gabinecie wszystko się odbywa powoli
i w sumie to już prawie mnie gardło nie boli.
Pani doktor rozmawia z mamą i jest bardzo miła.
Hura! Tylko syrop do picia mi zaleciła.
Nie było tym razem zastrzyków,
piję syrop i kaszel z głowy
i się okazało, że smak miał malinowy.
Wiem, mamo, że gdy będę chora następnym razem,
odważniej pójdę do przychodni na spotkanie
z lekarzem.

doktor

Kotek
sł. Julian Tuwim

Miauczy kotek: miau!
- Coś ty, kotku, miał?
- Miałem ja miseczkę mleczka,
Teraz pusta jest miseczka,
A jeszcze bym chciał.

Wzdycha kotek: o!
- Co ci, kotku, co?
- Śniła mi się wielka rzeka,
Wielka rzeka, pełna mleka
Aż po samo dno.

Pisnął kotek: pii...
- Pij, koteczku, pij!
Skulił ogon, zmrużył ślipie,
Śpi - i we śnie mleczko chlipie,
Bo znów mu się śni.

kotek