PostHeaderIcon Czerwiec 2020

Tematyka na miesiąc
czerwiec

I. Dzień Dziecka.
II. Zwierzęta duże i małe.
III. Lato.
IV. Wakacje.

 

„Obowiązki dzieci”

Julian Ejsmond (fragment opowiadania Baśń o ziemnych ludkach)

 

W głębi ziemi wśród korzeni

żyją sobie ziemne ludki…

Ród to miły i wesoły,

i potężny, choć malutki.

Podczas zimy, gdy na świecie

srogie mrozy i wichury,

ziemne ludki zamieszkują

kretowiska, mysie dziury…

Ale skoro złote słonko

promieniście znów zaświeci,

matka – Ziemia budzi ze snu

ukochane swoje dzieci.

Malcy biorą się do pracy,

pełni szczęścia i wesela,

jeden szczotką i grzebykiem

czesze złote włoski trzmiela.

Drugi skrzydła chrabąszczowi

myje gąbką, co ma siły.

Pieszczotliwie doń przemawia:

„Chrabąszczyku, ty mój miły”.

Trzeci zasiadł do malarstwa:

chwyta żuczki, chrząszcze, larwy

i odnawia na ich szatkach

świeżą farbą zblakłe barwy.

skrzaty

 

„Kwoka”

sł. Jan Brzechwa

 

Proszę pana, pewna kwoka

traktowała świat z wysoka

i mówiła z przekonaniem:

„Grunt do dobre wychowanie!”

Zaprosiła raz więc gości

by nauczyć ich grzeczności.

Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym

w progu garnek stłukł kopytem.

Kwoka wielki krzyk podniosła:

„Widział kto takiego osła?!”

Przyszła krowa. Tuż za progiem

zbiła szybę lewym rogiem.

Kwoka gniewna i surowa

zawołała: „A to krowa!”

Przyszła świnia prosto z błota

kwoka złości się i miota:

„Co też Pani tu wyczynia?

Tak nabłocić! A to świnia!”

Przyszedł baran. Chciał na grzędzie

siąść cichutko w drugim rzędzie,

grzęda pękła, kwoka wściekła

coś o łbie baranim rzekła

i dodała: „Próżne słowa,

takich nikt już nie wychowa,

trudno, wszyscy się wynoście!”

No i poszli sobie goście.

Czy ta kwoka, proszę Pana,

była dobrze wychowana?

 

 kwoka

 

„Co to za zwierzę"

 

Kolorowych piór ma w bród,

a między oczami wielki dziób.

Ten głośny skrzek to jej zasługa,

bo to jest głośna… (papuga)

 

Do konia trochę podobna

tak samo rży, gdy jest głodna.

Czarne pasy ma tam, gdzie są żebra,

bo to jest wesoła … (zebra)

 

Szary, duże uszy i trąba,

taki ma wygląd, że bomba!

Wielki jest jak cała jabłoń,

bo to jest szary… (słoń)

 

Jestem duży i wesoły,

pływam w wodzie całkiem goły.

Błoto? Co mi tam!

Ja jestem szary… (hipopotam).

 

 

„Jadę pociągiem prawdziwym”

sł. i muz. Marek Grechuta

 

Jedzie pociąg jedzie, wiezie ludzie wiezie

Puszcza dymu szare kłęby

Powiedz mi sąsiedzie, dokąd ty jedziesz

Bo ja do Szklarskiej Poręby

Jadę tam do lasu, jadę do sarenki

Jadę zbierać grzyby

Będę się opalać, będę w słońcu walać

Niech poparzą mnie pokrzywy

Dam mamusi spokój, spokój tatusiowi

Niechaj sobie raz odpoczną

Jedno mnie ciekawi, co oni beze mnie

Co oni beze mnie poczną

Kto im będzie zbierał okruchy ze stołu

Na błękitną ciężarówkę

A gdy zginie igła, albo szpulka nici

Wyśle pod krzesło taksówkę

Kto z syreną wyśle szybkie…

 pociag

„Piaskownica”

Na podwórku piaskownica,
wszystkie dzieci tu zachwyca.
Żółty piasek i szufelka
w kubełeczek sypie Elka.

Budują tu zamki z piasku,
pełno śmiechu, pełno wrzasku.
Są maluchy i starszaki,
gwar i śmiech nie byle jaki.

Słońce z góry grzeje w plecy,
na zjeżdżalni jeżdżą dzieci.
I kołują się wokoło,
ach, jak miło i wesoło!

 piaskownica